- Całe życie - mówił
włodarzewska deweloper |stomatologia Katowice |Vision

„— Całe życie — mówił Roulin — starałem się pojąć, dlaczego jeden ma więcej od drugiego, dlaczego jeden musi pracować w pocie czoła, podczas gdy sąsiad siedzi z założonymi bezczynnie rękami. Może jestem zbyt ciemny, aby to zrozumieć Czy pan sądzi, że gdybym był wykształcony, pojąłbym to lepiej
Vincent oderwał oczy od szkicu i spojrzał bystro na listonosza. Czyżby był cynikiem Lecz twarz Roulina była tak samo zacna i otwarta jak zawsze.
— Tak jest, przyjacielu — odrzekł — większość ludzi wykształconych zdaje się rozumieć to bardzo dobrze. Ja jednak jestem tak samo ciemny jak pan i nigdy tego nie pojmę ani się z tym nie pogodzę.
Vincent wstawał teraz o czwartej rano, wędrował dziesięć lub dwanaście kilometrów do upatrzonego miejsca i malował do zapadnięcia mroku. Przykry był mu nieraz ten daleki, samotny powrót do domu, ale pocieszało go wilgotne płótno pod pachą.
W ciągu siedmiu dni namalował siedem wielkich obrazów. W końcu tygodnia był na pół żywy z przemęczenia. Lato było olśniewające, lecz Vincent nie mógł pracować dłużej. Gwałtowny wiatr wzbijał tumany kurzu, który powlekał bielą drzewa. Vincent był zmuszony odpocząć. Spal po szesnaście godzin bez przerwy.
Był w biedzie. W czwartek wydal ostatnie pieniądze, a list Thea z pięćdziesięcioma frankami miał nadejść dopiero w poniedziałek. Nie było w tym winy Thea. Co dziesięć dni przysyłał mu pięćdziesiąt franków i wszystkie przybory malarskie. Vincent pragnął jednak widzieć swoje obrazy w ramach i zamówił ich tyle, że przekroczył budżet. Przez cztery dni żył teraz wyłącznie kawą — wypił jej dwadzieścia trzy filiżanki — i jednym bochnem chleba, który piekarz dał mu na kredyt.“(3)



strona www |Materace Tempur |Perfumy męskie Gucci